Menu

Nocny Recepcjonista

Wszytko to, co dzieje się w hotelu kiedy Ty śpisz.

Uwaga, w hotelu wykryto pożar!

frontoffice

 004alarm_pozarowy

Alarmy i procedury pożarowe, to jedne z najważniejszych priorytetów dla recepcjonisty. W razie ewentualnego zagrożenia, to właśnie recepcjoniści aż do czasu przyjazdu straży pożarnej prowadzą ewakuację i dbają o bezpieczeństwo gości. Dlatego, tak ważne jest aby byli oni do tego odpowiednio przeszkoleni i przygotowani. Zwłaszcza, że reakcje ludzi potrafią być bardzo skrajne. W razie nie dopełnienia lub zlekceważenia procedur, to recepcjonista będzie ponosił odpowiedzialność. Może nawet dojść do tego, że zostanie postawiony przed sądem za niedopełnienie obowiązków. Dlatego niezwykle ważna jest wiedza, opanowanie i szkolenia, szkolenia i jeszcze raz szkolenia w zakresie bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

Co by nie napisać, to hotele naprawdę dużą uwagę przywiązują do bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Dużo inwestuje się w nowoczesny sprzęt, który naprawdę ułatwia nam szybkie rozpoznanie strefy pożarowej w obiekcie i szybkie zweryfikowanie danego zdarzenia. Przedstawię Wam, jak wygląda procedura przeciwpożarowa w naszym hotelu. A uwierzcie, że trochę tego jest. Trzeba też pamiętać, że każdy alarm pożarowy to sytuacja stresująca dla każdego, zarówno dla pracownika jak i dla gościa będącego w naszym hotelu. Nigdy przecież nie wiemy, czy dane zdarzenie będzie fałszywe czy jednak jak najbardziej realne.

  1. Musicie wiedzieć, że Centrala Sygnalizacji  Pożarowej, w skrócie SAP, oraz Dźwiękowy System Ostrzegania (DSO) znajdują się zazwyczaj gdzieś w pobliżu recepcji. W razie przeciągającego się sygnału dźwiękowego recepcjonista ma OBOWIĄZEK niezwłocznie udać się do centrali i ustalić lokalizację pożaru, nawet pomimo tego, że w tym czasie kogoś meldował lub wykonywał inną czynność.
  2. Na potwierdzenie alarmu mamy 30 sekund (w zależności od hotelu, ale nigdy nie jest to dłużej niż minuta) Czas odgrywa tu kluczową rolę. Jeżeli w ciągu 30 sekund, nie potwierdzimy alarmu to włącza się automatycznie drugi stopień pożarowy i wtedy jest już pozamiatane. Ale o tym później. :)
  3. Potwierdzamy alarm, teraz na SAP-ie wyświetla się strefa pożarowa wraz dokładną lokalizacją, Np. Pożar pok. 211, strefa 12. Na sprawdzenie, czy faktycznie istnieje zagrożenie mamy 3 minuty. Do obowiązków ochrony należy zweryfikowanie i potwierdzenie recepcji czy jest zagrożenie pożarowe czy nie. Jeżeli w ciągu 3 minut nikt nie skasuje alarmu, to włącza się automatycznie 2 stopień.
  4. Jeżeli ochrona da znać, poprzez krótkofalówkę lub telefon, że nie ma zagrożenia to alarm kasujemy na SAP-ie i to w zasadzie tyle. Wpisujemy jedynie w książkę pożarową, że tego i tego dnia miało miejsce takie i takie zdarzenie. Dopisując, że alarm był Fałszywy.

No a co w przypadku kiedy jest faktycznie zagrożenie? Zaraz Wam to wyjaśnię.

  1. OK, w tym przypadku dzwoni ochrona. Informuje, że jest pożar. Ale ugaszenie go gaśnicą jest niemożliwe.
  2. Od tej chwili zaczyna się procedura ewakuacji hotelu. Zazwyczaj są dwie osoby na zmianie. Rzadko trzy. Jedna z nich bierze specjalny, wysoki, duży odblaskowy znak z informacją o "safty zone" Dodatkowo ubiera odblaskową kamizelkę i wychodzi informując gości o miejscu zbiórki, które jest wyznaczone i określone przez każdy hotel indywidualnie w teczce o tytule "PROCEDURY"
  3. W tym samym czasie drugi recepcjonista potwierdza pożar, bądź włącza przycisk ROP (Ręczny ostrzegacz pożarowy), który znajduje się w pobliżu centrali SAP, tym samym uruchamiając 2 stopień pożarowy. W tym momencie kiedy włączyliśmy drugi stopień, sygnał dociera do straży pożarnej. Dalej recepcjonista musi przygotować zestaw kluczy dla straży pożarnej , które są w specjalnie zamkniętej kopercie z plombą (Są tam klucze do klatki schodowej, klucz awaryjny do windy oraz klucz do hydrantów pożarowych) oraz tzw. mastery. Czyli, klucze, które otwierają każde drzwi w hotelu.
  4. Po włączeniu ROP-u, trzeba też uruchomić centralę ROP-DSO, która informuje gości o pożarze w budynku, niezwłocznym ewakuowaniu się z budynku, nie używaniu wind oraz o stosowanie się do poleceń recepcji.
  5. Należy wydrukować również raporty tzw. emergency w 2 lub 3 egzemplarzach, które należy przekazać dowódcy prowadzącemu akcję ratowniczo-gaśniczą.
  6. W czasie kiedy nie ma na miejscu jeszcze straży pożarnej, osoba wyznaczona przez recepcjonistę (musi to być OBOWIĄZKOWO pracownik hotelu) udaje się sprawdzić czy czasem jakiś mądry inaczej nie postanowił skorzystać z wind. Podczas pożaru, windy automatycznie zjeżdżają na parter i jest kategoryczny zakaz ich używania. Może się przecież tak zdarzyć, że któraś z nich się zablokuje i utknie między piętrami. Nikt raczej nie chciał bym się znaleźć w takiej sytuacji. Dalej, osoba ta sprawdza ciągi komunikacyjne oraz toalety na parterze.
  7. Po przybyciu PSP stosujemy się bezpośrednio do poleceń wydawanych przez dowódcę PSP bądź też samych strażaków, oraz przekazujemy im wszystkie niezbędne narzędzia, tj. raporty, klucze, instrukcję bezpieczeństwa pożarowego wraz z planami pięter.
  8. I to w zasadzie tyle, Po ugaszeniu pożaru i zabezpieczeniu wszystkiego przez PSP, goście wracają bezpiecznie do swoich pokoi.

Jest tego trochę co ? Dodatkowo trzeba też wiedzieć, gdzie znajdują się główne wyłączniki prądu oraz gazu. Jeżeli jest to weekend, obowiązkowo powiadomić osoby zarządzające obiektem. No i oczywiście dochodzą do tego sami goście (niestety, głównie Polacy), którzy często nie stosują się do instrukcji. Przykład? Proszę bardzo. Alarm, komunikat z DSO o ewakuacji obiektu, a pani dzwoni na recepcję i pyta się rozbrajająco, Co się dzieje? Albo sytuacja odwrotna, schodzą Polacy, lecą prosto na recepcję i z krzykiem do nas. Dlaczego nikt nie dobiera telefonu...

Uwierzcie, że recepcjonista ma wtedy głowę zajętą czymś zupełnie innym. Po to jest zainstalowany system głosowy, aby w razie pożaru stosować się do instrukcji przekazywanych przez DSO. Nas te sytuacje też stresują, naprawdę nie potrzeba nam dodatkowych emocji i kłócących się ludzi przy ladzie bo recepcjonista nie będzie miał na to czasu. Do przyjazdu straży jest jakieś 10 minut i w te 10 minut trzeba się wyrobić ze wszystkim. Strażacy przystępując do akcji, muszą mieć niezbędne narzędzia aby szybko i sprawnie prowadzić akcję ratowniczo-gaśniczą. Na przyszłość, zawsze stosujcie się do poleceń recepcji i zaufajcie im trochę. ;)

Jeszcze na koniec chciałem wspomnieć jak w ogóle działa centrala i czego "potrzeba" aby włączył się alarm. W każdym pokoju jest czujka pożarowa. Dodatkowo są one rozmieszczone na każdej kondygnacji korytarzy hotelowych co kilkanaście metrów (15-20m) Często czytam na stronach związanych z hotelarstwem, że włączyła się czujka i na SAP-ie wyskoczył pożar z ewakuacją obiektu. Jest to mało prawdopodobne, aby wywołać pożar bezpośrednio, uruchamiający 2 stopień muszą zadziałać dwie czujki w tym samym czasie. Np. gość odpalił gaśnicę w pokoju(Nie pytajcie dlaczego, tłumaczył się potem, że było to dla zabawy, o dziwo nie byli to nasi tylko obcokrajowcy. Chyba Włosi), w ten sposób "odpalił" pierwszą czujkę w pokoju (Taki przykład mieliśmy pół roku temu) a potem wybiegł z nią na korytarz, cały czas rozpylając proszek. W konsekwencji, druga czujka zakwalifikowała to jako dym i wysłała sygnał na SAP-a, który z kolei jest tak u nas zaprogramowany, że automatycznie uruchamia 2 stopień pożarowy. Wysyłając tym samym, sygnał do straży pożarnej i do centrali DSO. Musicie wiedzieć, że czujki przeciwpożarowe reagują też na kurz, gorące powietrze, parę wodną w dużych ilościach oraz różnego rodzaju zapylenie. Dlatego aż mi się nie chce wierzyć, że przy każdorazowym włączeniu się czujki, załącza się im pożar z ewakuacją. W takim wypadku, w ciągi dnia było by po kilka takich ewakuacji. Co pewnie wywoływało by niezłą złość i frustrację wśród gości. :)

Wszystkim, życzę jak najmniej takich sytuacji stresowych oraz miłego weekendu, który ja niechybnie spędzę w pracy. :)

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [blog-ppoz.pl] *.dynamic.chello.pl

    Cześć!
    Interesuje mnie temat organizacji ochrony przeciwpożarowej w hotelach - czy zechciałbyś podzielić się doświadczeniem w tym zakresie? Zostawię swojego maila - iza@blog-ppoz.pl.

  • Gość: [M.] *.free.aero2.net.pl

    safEty zone ;)

  • Gość: [PPOŻ] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Bardzo ciekawy blog, jestem pod wrażeniem, fajnie prowadzony i z sensem. Ogólnie to chyba praca w hotelu to fajna sprawa, dużo się dzieje i chyba nigdy nudno nie jest :) A można się naoglądać przeróżnych rzeczy.

© Nocny Recepcjonista
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci